Forum modelarzy kolejowych w wielkości N Strona Główna Forum modelarzy kolejowych w wielkości N


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Peco Smart Swithc
Autor Wiadomość
marcin_kempa

Dołączył: 13 Mar 2011
Skąd: kłobuck
Wysłany: 2014-05-16, 21:49   

No i znowu. On-ON chwilowy ;) Misiek mnie rozumie a Ty Salamanca nie :P Uporządkujmy. Kupuję serva, sterownik ten "wasz", daje wasze ustawienia serv poprzez program na kompie i śmiga mi tak? :mrgreen:
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2014-05-16, 22:04   

On jest inżynier i pisze w tym inżynierskim slangu :mrgreen:
my piszemy potocznie ;-)
to my go nie rozumiemy ;-)

p.s. powinien śmigać
nam zajęło tydzień, zanim sie skrypt ustabilizował.
aha, chcesz poznac wady?
nie?
to dobrze ;-)
 
     
Salamanca


Wiek: 40
Dołączył: 18 Paź 2008
Skąd: Czyste
Wysłany: 2014-05-16, 22:06   

marcin_kempa napisał/a:
Misiek mnie rozumie a Ty Salamanca nie :P


Właśnie zwinąłem się w kłębek i łkam :mrgreen: bo nie rozumiem. O ja bezrozumny chciałem tylko uchronić przed ewentualną awarią. Ale co ja tam wiem....

Uporządkujmy.
marcin_kempa napisał/a:
Kupuję serva, sterownik ten "wasz", daje wasze ustawienia serv poprzez program na kompie i śmiga mi tak? :mrgreen:


Właściwie tak, poza tym że dajesz swoje ustawienia. Na stronie producenta jest fajny przewodnik po programowaniu.
Bez poznania zasad nie uruchomisz skryptu i skończy się na długich nocnych rozmowach ;-)
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2014-05-16, 22:35   

Salamanca napisał/a:
Na stronie producenta jest fajny przewodnik po programowaniu.
mi nie pomógł ;-)
Ale ja nie miałem ani Atari, ani C64, ani nawet ZX
 
     
marcin_kempa

Dołączył: 13 Mar 2011
Skąd: kłobuck
Wysłany: 2014-05-17, 09:42   

Misiek napisał/a:
On jest inżynier i pisze w tym inżynierskim slangu :mrgreen:
my piszemy potocznie ;-)
to my go nie rozumiemy ;-)

p.s. powinien śmigać
nam zajęło tydzień, zanim sie skrypt ustabilizował.
aha, chcesz poznac wady?
nie?
to dobrze ;-)

Jest chyba jak piszesz :)
A wady to pewnie często palące się serva. Zgadłem?
Panie a te ustawienia? To nie polega na wklepaniu odpowiednich wartości w odpowiednie okienka? Dużo przy tym kombinowania?
 
     
Salamanca


Wiek: 40
Dołączył: 18 Paź 2008
Skąd: Czyste
Wysłany: 2014-05-17, 11:25   

marcin_kempa napisał/a:

A wady to pewnie często palące się serva. Zgadłem?
Panie a te ustawienia? To nie polega na wklepaniu odpowiednich wartości w odpowiednie okienka? Dużo przy tym kombinowania?


Serwa się nie palą, bez przesady.
Wadą jest to, że sposób działania sterownika uniemożliwia jednoczesne zadzianie wielu funkcji. To znaczy, że jak będziesz chciał za szybko przełożyć dwie zwrotnice to program przełoży tylko jedną a sygnał o drugiej zignoruje.
To wynika z tego, że sterownik wykonuje cały program w jednej pętli i potem powtarza czyli jedna zwrotnica=jedno wykonanie programu, druga=drugie itd. A że nie pamięta stanu wejść to może przyjąć jeden sygnał na raz i reszty nie pamięta. Nie jest to wada bardzo przeszkadzająca ale trzeba się przyzwyczaić.
Co do programowania to jest program do ustawiania parametrów sterownika (sterownik z komputerem łączy się przez USB). Dobrze działa jak chce się zrobić automat sterujący serwami w stylu "włącz sterownik i ruszaj czymkolwiek aż do wyłączenia zasilania"
Jak chce się mieć przyciski i inne peryferia to trzeba napisać skrypt z ręki a to już jest trudniejsze. Wszystko jest dobrze opisane w instrukcjach a jeżeli choć trochę liznąłeś programowania to ni powinno być problemem.
Ważną zaletą sterownika jest to, że można stworzyć przebiegi czyli sterować jednym przyciskiem wieloma serwami i to spowodowało, że wybrałem akurat to rozwiązanie do siebie. Jak chcesz sterować dwoma czy trzema zwrotnicami i nie myśleć o programowaniu to kup PECO będzie mniej stresu.
Jeszcze cena Peco kosztuje te jakieś 60 parę funtów za 4 kanały a Pololu 24 kanałowe około 180zł do tego serwa po 10zł sztuka, przyciski to jakieś grosze. Ekonomiczniejsze jest Pololu ale i trudniejsze do opanowania coś za coś.
Mam nadziej, że tym razem było jasno i prosto ale niektórych rzeczy nie umiem wyjaśnić prościej (lepiej by było pogadać wprost i pokazać na przykładzie), poza tym są pewne stałe określenia które lepiej wiedzieć a wtedy nawet łatwiej dogadać się w sklepie :mrgreen:
W razie czego pisz na priv bo nie ma co zaśmiecać wątku - lepiej tu wpisać wnioski z dyskusji dla pożytku innych ciekawych.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2014-05-17, 12:59   

Salamanca napisał/a:
epiej by było pogadać wprost i pokazać na przykładzie
Może wezme ten przykład do Piotrkowa, może leżeć z boku i nie przeszkadzac w makiecie ;-)
Salamanca napisał/a:
pewne stałe określenia które lepiej wiedzieć a wtedy nawet łatwiej dogadać się w sklepie
Porządne sklepy są cierpliwe: "szukam takiego przycisku z czerwonym guzikiem, jak kolega podobno w zeszłym tygodniu kupował".
 
     
marcin_kempa

Dołączył: 13 Mar 2011
Skąd: kłobuck
Wysłany: 2014-05-17, 21:55   

Już się trochę rozjaśniło. Piszmy tu, bo to jednak jakiś materiał dla innych. Tak myślę.
A te skrypty? Chciałbym sterować z pulpitu. I chciałbym też żeby było pokazane położenie zwrotnic w postaci zapalonych lampek na pulpicie, ale to chyba lepiej wyciągnąć kable z polaryzacji.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2014-05-17, 22:54   

Zrobienie wskazania położenia rozjazdu może być zawodne. Nie każde przyciśnięcie guzika powoduje przełożenie rozjazdu (Zbyszek opisał cykl myslenia procka) - tu by trzeba jakąś informację zwrotną o położeniu iglicy?

No i za duzo kabli sie zrobi.
Każde serwo jest obsługiwane 3 przewodami. i takie wiązki powinny wychodzić z pulpitu
U mnie jest 6 rozjazdów -> 6x3=18 kabelków. dlatego zdecydowałem sie na zabudowe przycisków w boczkach modułów. Ma to też taką zaletę, że nie zapomnę pulpitu, jak ostatnio do Radomia ;-)
Szczerze, to nie wiem, czy przy wiekszej ilości rozjazdów nie warto się zastanowić nad jakims programem na komputer.
Choc w wykonaniu TT i stacji Tarczyn, to też przeraża.
 
     
marcin_kempa

Dołączył: 13 Mar 2011
Skąd: kłobuck
Wysłany: 2014-05-17, 23:46   

Co Cię przeraza w tych zdjęciach? A diody można pociągnąć z przełącznika polaryzacji. Gdy zwrotnica nie zostanie przestawiona to i polaryzacja się nie zmieni a w konsekwencji dioda się będzie świecić ta co powinna.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2014-05-18, 00:11   

Z góry ta makieta wygląda fajnie, ale widziałem co ma pod spodem.
Przełącznik polaryzacji - korzysta z tego samego "prądu" co w szyny idzie. Chyba, że zrobi sie wiecej kabelków mostków prostowniczych i rezystorów ;-)
Po małym doświadczeniu z 6 rozjazdami na małej bocznicy, na większa ilość na czymś poważniejszym bym sie nie porywał.
 
     
Salamanca


Wiek: 40
Dołączył: 18 Paź 2008
Skąd: Czyste
Wysłany: 2014-05-18, 11:26   

Misiek napisał/a:
Przełącznik polaryzacji - korzysta z tego samego "prądu" co w szyny idzie.


I tu należy pamiętać, ze jak się robi zgodnie z Fremo to nie można korzystać z tego samego "prądu" co w szyny idzie do zasilania diodek. Trzeba by zastosować dwu sekcyjny przełącznik polaryzacji gdzie jedna sekcja będzie podłączona do DCC a druga z z własnym zasilaniem do diody. Da się z robić tylko to zwiększa ilość kabli. Jak się pomyśli nad rozprowadzeniem nie powinno być to problemem.
Przy czym jak się nie robi zgodnie z Fremo to problem oddzielnych obwodów znika. :mrgreen:
 
     
marcin_kempa

Dołączył: 13 Mar 2011
Skąd: kłobuck
Wysłany: 2014-05-18, 14:06   

Misiek napisał/a:
Przełącznik polaryzacji - korzysta z tego samego "prądu" co w szyny idzie.

A z jakiego innego ma korzystać? Nie wiedziałem, że w normach Fremo nie można pod zasilanie z torów nic podłączać. Patrzę na to przez pryzmat makiety domowej, gdzie dwa dodatkowe kabelki idą od polaryzacji do diod i jest to naturalne i logiczne.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2014-05-18, 15:05   

A jak w domu to czemu nie ;-)
 
     
Salamanca


Wiek: 40
Dołączył: 18 Paź 2008
Skąd: Czyste
Wysłany: 2014-05-18, 15:31   

marcin_kempa napisał/a:

A z jakiego innego ma korzystać? Nie wiedziałem, że w normach Fremo nie można pod zasilanie z torów nic podłączać. Patrzę na to przez pryzmat makiety domowej, gdzie dwa dodatkowe kabelki idą od polaryzacji do diod i jest to naturalne i logiczne.


Jeżeli robisz makietę domową to do zasilania szyn możesz podpiąć cokolwiek chcesz i jest to tylko i wyłącznie twój wybór/problem.
Normy FREMO są dla tych co robią moduły do spinania się razem z większą całością. Tam na zasilaniu szyn ma być "czysto" żeby nie było zakłóceń sygnału DCC od innych urządzeń elektrycznych. I tyle.
Robisz dla siebie - masz swoje reguły, robisz żeby się łączyć z innymi - masz reguły FREMO.

My robiąc moduły staramy się trzymać zaleceń FREMO bo każdy niezgodny moduł traci możliwość udziału w większej zabawie.

EDIT: Byłbym zapomniał,zakaz FREMO niepodłączania urządzeń elektrycznych do magistrali DCC nie dotyczy boosterów. :mrgreen: To, tak dla pełnej jasności.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group