Forum modelarzy kolejowych w wielkości N Strona Główna Forum modelarzy kolejowych w wielkości N


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
FREMOjazdy
Autor Wiadomość
WM-MODEL
99%


Dołączył: 02 Cze 2006
Skąd: Jastrzębie Zdrój
  Wysłany: 2007-08-10, 13:24   FREMOjazdy

Modelowanie ruchu kolei -część 1.

Zacznę od takiej, jakby napisać: „papierologii” :) Może to na pierwszy rzut oka wygląda jako dość skomplikowane, ale naprawdę nie jest to takie trudne do ogarnięcia, a już dla kogoś mającego choć pojęcie o prawdziwej kolei nie powinno sprawiać żadnych problemów. Wydaje mi się też, że bez znajomości tych dokumentów czynny udział w zabawie na makiecie jest mało możliwy, a co najmniej kłopotliwy. To tak z... praktyki ;)
Opiszę na razie trzy podstawowe „papiery”:
-Stacyjny Arkusz Danych -SAD,
-Kartę Wagonów -KW,
-List Towarowy -LT.


Stacyjny Arkusz Danych -SAD.

Każda stacja biorąca udział we FREMO -spotkaniu oprócz wymaganego wyposażenia, powiedzmy -technicznego musi mieć opracowany Stacyjny Arkusz Danych -SAD. Jest to podstawowy dokument dla stacji, zawierający wszystkie niezbędne dane, z jednej strony dla sporządzenia układu makiety i osoby układającej rozkład jazdy z drugiej -dla obsługującego stację -zawiadowcy. Jako że na spotkaniach niekoniecznie stację będzie obsługiwał jej właściciel, ułatwia to rozeznanie w jej układzie i możliwościach, powinien więc być sporządzony w sposób możliwie prosty i czytelny, bez tworzenia zbędnej „poezji”, zresztą większość danych i opisów jest we FREMO znormalizowana, tzn. raczej wypadałoby napisać: ujednolicona.
Od zebranych SAD -ów zaczyna się w ogóle tworzenie całego systemu obiegu towarów na ułożonej makiecie, po rozeznaniu wymaganego ruchu układa się rozkład jazdy.
Posiadanie SAD nie dotyczy stacji technicznych. Zazwyczaj SAD umieszczony jest na stojaku pod nazwą stacji, na międzynarodowych spotkaniach nie od rzeczy są teksty dwu- lub wielojęzyczne, znakomicie ułatwia to komunikację.

SAD zawiera:

-podstawowe dane nt. właściciela, nazwę, posiadane wyposażenie elektryczne tj. gniazdka DCC, boostery, sterowanie rozjazdami, rozwiązania konstrukcyjne dot. samej obsługi, opis pulpitu, wyposażenie w stojaki na FREDy, itp.,

-schemat stacji, zawierający numerację i rodzaje torów, rozjazdów, oznaczenia i opisy ładowni, placów ładunkowych, długość peronów dla ruchu osobowego, itp.,

-długości użyteczne w [cm] poszczególnych torów mierzone od ukresu do ukresu czy od semafora do semafora lub według ich kombinacji, podawane są również dla lepszej orientacji ilości osi mieszczących się na danym torze, np. 10 osi to może być 5 wagonów dwuosiowych, 2 czteroosiowe i jeden dwuosiowy czy tam inne kombinacje,

-opis ładowni, tzn. rodzaje towarów załadowywanych i wyładowywanych, firmę obsługującą ładownię, długości torów załadunkowo -wyładunkowych, tu długość podaje się jedynie w [osiach], natężenie tygodniowe lub dzienne ruchu na danej ładowni dla żądanych typów wagonów,

-opisane w dwóch ostatnich podpunktach dane zebrane są jeszcze w inny sposób, niejako zebrane w rozbiciu na firmy -czyli rodzaje przemysłu dla których drogą kolejową dostarczane i wysyłane są towary, oczywiście te dane muszą być identyczne z wcześniej podanymi, bierze się to z tego, że na „liście towarowym” może być podana stacja docelowa i firma, dla której ładunek jest przeznaczony, wtedy nie ma wątpliwości dla zawiadowcy na którą bocznicę skierować wagon w przypadku gdy np. odbiorców węgla jest kilku na stacji i każdy z nich może mieć swoją ładownię,

-wszystkie dane dotyczące obiegu towarów muszą być podane w rozbiciu na wyładunek i załadunek, zawierają dane uśrednione, z zaokrągleniem do ½ osi,

-chyba nie trzeba pisać, że ilość wysyłanych i przyjmowanych wagonów musi być skorelowana z przepustowością stacji,

-SAD zawiera również rubryki na wpisanie ewentualnych uwag dla sporządzającego rozkład jazdy czy obsługującego, np. że deski nie muszą być dostarczane regularnie zgodnie z podanym zapotrzebowaniem a tylko na zamówienie czy że jakieś towary można przewozić niekoniecznie w podanym typie wagonu a w bagażowym, itp. nietypowe lecz z jakiegoś powodu ważne dane.

Karta Wagonu -KW.

Karta wagonu -KW jest takim swoistym dowodem tożsamości każdego wagonu poruszającego się po torach na FREMO -spotkaniach.

OBRAZEK KW -Z OBU STRON

Powinna być sporządzona porządnie i trwale, najlepiej zalaminowana. KW jest obustronna, ma wymiar A6, przynajmniej w H0, w eNce ze zrozumiałych względach jest nieco mniejsza :-) KW zawiera wszystkie podstawowe dane wagonu, a jego numer umieszczony w sposób widoczny w lewym górnym rogu karty jest jednoznaczny dla zidentyfikowania wagonu. Tzn. może nie tak do końca, mogą zdarzyć się wagony różnych właścicieli z tym samym numerem, tu dla rozróżnienia są inne cechy -ksywa właściciela na karcie, inny kolor czy jakaś wymyślona cecha ułatwiająca rozróżnienie wagonu. Jednak np. w eNce trudno na bieżąco odczytywać na wagonie jego numer, nie przywiązuje się zresztą do tego takiej wagi, a dla rozróżnienia wagonów zamiast numeru jest zdjęcie wagonu, dodatkowo też stosuje się dla jego rozróżnienia np. kolor czy jakąś inną cechę.
Dla ułatwienia „obrotu” kartami, we FREMO ustalono, że każdy typ wagonu ma odrębny kolor KW, tabela poniżej.

TABELA KOLORÓW KART WAGONÓW

Składy złożone z jednakowych typów wagonów lub z jakiegoś powodu tematycznie związane ze sobą „nierozerwalnie”, np. 20 węglarek czy 10 osobowych, skład z nie standardowymi wg FREMO sprzęgami, skład wojskowy, nietypowy transport np. transformatora z taborem towarzyszącym, itp., mogą posiadać jedną kartę wagonu, wtedy w opisie podaje się ilość wagonów np. „20 węglarek Eaos” lub opisowo rodzaj składu, np. „8 platform załadowanych pojazdami wojskowymi” lub też „5 wagonów pociągu lokalnego”, bez jakiegoś tam... szczegółowego wypisywania danych.

Kartę wagonu umieszcza się zawsze w pobliżu właściwego wagonu lub w przegródce przy module, podczas jazdy znajduje się w ręce lub w kieszeni maszynisty. Ilość i kolejność zestawu kart wagonów musi zawsze odpowiadać kolejności wagonów w składzie lub ustawionych na stacji.
Żeby powiązać KW z listem towarowym na przedniej stronie karty jest przyklejona przeźroczysta kieszonka, imitująca kratkę na wagonie towarowym. Oczywiście w KW dla pociągów osobowych kieszonka w zasadzie jest zbędna, pociągi osobowe nie są objęte zasadami obiegu towarów, obowiązuje je wyłącznie rozkład jazdy. Może się jednak zdarzyć, ze jakiś ładunek będzie przewożony w wagonie bagażowym, tak że kieszonka powinna być również na KW pociągu osobowego.

List Towarowy -LT.

Listy przewozowe są tym, co decyduje o prowadzeniu i natężeniu ruchu towarowego na ułożonej makiecie. Przyjęte jest we FREMO, że uczestnicy zabawy, tj. właściciele stacji, jeszcze PRZED spotkaniem zapoznają się z układem makiety, stacjami -czyli generalnie z oferowanym rodzajem towarów oraz wielkością zapotrzebowania i w domu przygotowują sobie stosowne LT. I wcale nie oznacza to, że wszystkie LT trzeba wykorzystać :-) A że stosowne, to mam na myśli, że dotyczą one towarów przyjmowanych i wysyłanych ze swojej stacji.
Przyjęte jest również we FREMO, że taki właściciel stacji MUSI zabezpieczyć na spotkanie wszystkie typy wagonów niezbędnych dla wożenia, tzn. wysyłania określonych w swoim SAD towarów, jak również i imitacje tych ładunków, oczywiście jeśli się da :-) Nie może się bowiem zdarzyć, że stacja chce np. wysyłać węgiel na nie ma węglarek do jego przewożenia.
Wygodnym jest do sporządzania LT stworzenie bazy danych stacji, zawierającą oczywiście również zestaw oferowanych towarów, w końcu zmiennymi są jedynie czy jakaś stacja bierze udział w spotkaniu oraz układ stacji, według stacji biorących udział w zabawie drukuje się po prostu potrzebne LT.
Niby wygląda to na jakieś, może... nieciekawe bo stałe, ale to jest jak w szachach, każda figura ma swój ustalony sposób poruszania się, ale kombinacji podczas spotkania jest mnóstwo i nie ma dwóch jednakowych spotkań pod względem ruchu.
List towarowy zawiera nazwę stacji docelowej, wysyłającej, rodzaj wagonu, przewożony towar ewentualnie zamiast niego napis „próżny”. U góry czasem jest kolorowy pasek zgodny z kolorem stacji technicznej w przypadku, gdy żadna ze stacji nie dysponuje zamawianym towarem, wtedy ta techniczna „dostaje” taki przydział.

Rodzaje LT:

-jednostronny dla przewozu towaru w jedną stronę, decyzja o dalszym „losie” wagonu zależy od zawiadowcy stacji docelowej,

-jednostronny z czerwonym ukośnym paskiem dla towarów „łatwopsujących się” lub innych pilnej potrzeby ;-)

-jednostronny z konturową strzałką, oznacza to po dostarczeniu wagonu na stację i „wyładowaniu” ładunku zwrot na stację wysyłającą,

-dwustronny -towar jest zawożony na stację docelową, potem obraca się taką karteczkę i odsyła wagon na określoną stację, wykorzystuje się takie karteczki dla wahadłowego ruchu wagonów, częstotliwość tego ruchu ustala się po prostu „na gębę” ;-) dla odróżnienia od poprzedniej karteczki stacją docelową nie musi być stacja z której wagon przyjechał,

-wielostronny, taka harmonijka, wagon z taką karteczką kursuje np. od stacji „A” przez stację „B” i wraca do stacji „C”, może wozić różne rodzaje ładunków, wykorzystuje się też taki LT np. gdy chcemy sztucznie wydłużyć czas przejazdu pomiędzy dwoma stacjami, wtedy stacją pośrednią może np. być stacja techniczna, czas „opóźnienia” ustala się z obsługą, oczywiście „na gębę”.


Następny odcinek wkrótce ;-)
_________________

 
     
WM-MODEL
99%


Dołączył: 02 Cze 2006
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 2007-08-11, 07:07   

Modelowanie ruchu kolei -część 2.

Opisuję jedynie podstawowe zasady panujące na FREMO -spotkaniach, nie wgłębiam się w sytuacje jakieś... nietypowe, podejrzewam, że wyjaśnienie "dlaczego" byłoby niepotrzebnym zwracaniem uwagi na sytuacje, które mogą sie zdarzyć, ale wcale nie muszą lub rzadkie. Poza tym takie zdarzenia rozwiązuje się jak król Aleksander -mieczem :mrgreen: albo rozumem :mrgreen:
W końcu FREMO to nie apteka... liczy się głównie DOBRA ZABAWA.


Sesja.

Sesja to realizacja jednego cyklu opracowanego rozkładu jazdy, sesja jest maksymalnie 3 godzinna, nie robi się dłuższych sesji, gdyż mogą stać się dla uczestników po prostu... nieciekawe, sprawdzone doświadczalnie. Tego trzeba unikać, w końcu to ma być zabawa dla wszystkich, zwłaszcza że spotkania FREMO lubią być wielodniowe, bo jak się bawić to się bawić... na całego ;-)
Cykl rozkładu jazdy to "ilość" czasu realnego opracowanego rozkładu jazdy dla przeprowadzenia jednej sesji, zazwyczaj 12 godzin realnych, ale może być 6 czy 8.
Długość sesji zależy od przyjętego przyśpieszenia czasu na makiecie i cyklu rozkładu.
Przy najczęsciej stosowanym cyklu 12-tu godzinnym, są umownie rozkłady jazdy: "dzienny" i "nocny". Oczywiście wybór pory jest dowolny, zależy od zachcianek uczestników zabawy.
Na ostanim spotkaniu FREMO na którym byłem, w lipcu w St. Valentin, w sobotę zrealizowano trzy sesje, dwie 3-godzinne -czas 1:4 i jedną 2-godzinną -czas 1:6. Rozkład jazdy obejmował cykle po 12 godzin realnych. Te 3-godzinne były według rozkładu "dziennego", ta 2-godzinna według "nocnego".

Czas.

Czas -na spotkaniach FREMO stosuje się czas przyśpieszony w stosunku do normalnego, zazwyczaj jest to 1:4. Stosuje się i inne, np. 1:6 np. gdy zostało mało czasu do kolacji a wszyscy chcą się jeszcze bawić albo też 1:3, gdy rozkład jazdy obejmuje 8 -mio godzinne części. Albo jeszcze inaczej ;-)
Uzasadnia się to różnie, m.in.:
-krótkimi w porównaniu z realem odległościami pomiędzy stacjami, mimo że prędkość poruszania się pociągów jest w skali, to ma się odczucie przejechanej większej odległości ze względu na szybszy upływ czasu, tj. jego "ilości",
-powyższe ma uzasadnienie głównie przy jazdach manewrowych, o ile na szlaku dość łatwo jest utrzymać skalową prędkość, przy manewrach jest to dość trudne, ze względu na już bardzo małe odległości pokonywane przez poruszający się tabor, skalowa jazda może stać się wtedy taka... denerwująca,
-w jednej sesji, maksymalnie 3-godzinnej, rozkład jazdy obejmuje przy czasie 1:4 -12 godzin realnych, pozwala to na prowadzenie urozmaiconych jazd, przez 12 realnych godzin wydarzy się więcej, a jak jeszcze wziąść pod uwagę że skompresowane jest to do 3 godzin, to już ma się wypełnioną całą sesję,

Można z tym wszystkim dyskutować, ale dotychczasowa praktyka FREMO pokazuje, że przyśpieszony czas po prostu się sprawdza :-> i wszystkim to pasuje...
Najgorzej się przyzwyczaić się do przyśpieszonego czasu, najlepiej gdzieś daleko schować swój "prawdziwy" zegarek :mrgreen:
Wszystkie ustawione na spotkaniu zegary są ze sobą zsynchronizowane, steruje tym centralka.

Komunikacja.

Do łączności pomiędzy stacjami służą telefony. Każda stacja powinna być w niego wyposażona, obowiązkowy jest spis telefonów wszystkich stacji. Dodatkowo powinna być wyraźna informacja o numerach telefonicznych i nazwach sąsiednich stacji, zazwyczaj umieszczona na wywieszonym na stojaku z nazwą stacji SAD.
Nazwa stacji też powinna być wyraźna i widoczna.
W sytuacjach nietypowych, po prostu po ludzku używa się głosu ;-)

Wyjazd pociągu ze stacji powinien być uzgodniony telefonicznie ze stacją następną zgłoszeniem wyjazdu i otrzymaniem zezwolenia na wyjazd na szlak. No chyba, że stacja na której jesteśmy jest już ugodnionym wcześniej tylko etapem przejazdu, tak też się może zdarzyć. W końcu to zabawa w prawdziwą kolej :mrgreen: Oczywiście czas wyjazdu określa rozkład jazdy.
A znak do odjazdu zawiadowca daje lizakiem :lol:

Stacje kolejowe.

We FREMO-jazdach, stacje kolejowe pod kątem obsługi podzielone są w zasadzie na trzy kategorie:
1.Stacja techniczna.
Tutaj rozpoczyna się każdy ruch taboru na spotkaniu. Na pewno pierwsza sesja, na następnych siłą rzeczy część taboru stacjonuje na innych stacjach. Obsługa stacji technicznej w zasadzie powinna składać się conajmniej z dwóch osób. Zawsze na stacjach jest wyznaczony zawiadowca, który kieruje ruchem. Reszta obsługi można napisać, wykonuje jego polecenia, unika się w ten sposób bałaganu.
Stacja techniczna jest jedynym miejscem, w którym taboru mozna dotykać rękami, wszystkie manewry na pozostałych stacjach wykonuje się lokomotywami, tabor rozsprzęgany jest "rozsprzęgaczem" konstrukcji w zasadzie dowolnej, w ostateczności moga to być nawet patyczki do szaszłyków. Choć nic nie stoi na przeszkodzie, żeby "wajchować" tabor za pomocą lokomotywek manewrowych, sprawdzają się w tym przypadku cyfrowo sterowane sprzęgi.

Rola stacji technicznej:
-zestawianie składów na podstawie dostarczonych przez każdą sesją zamówień na wagony, tzn. są to LT w których w miejscy "ładunek" wpisane jest "próżny",
-pełni rolę stacji docelowej lub wysyłającej dla przewozu towarów w przypadku, gdy nie ma innej stacji z okreslonym rodzajem przemysłu, tzn. jakaś stacja kolejowa nie ma skąd wziąść lub wysłać swoich towarów, LT z żądanym ładunkiem,
-na stację techniczną odstawia się próżne wagony, jednak nie dowolnie a zgodnie z przydzielonym na spotkaniu kolorowym kodem według typów wagonów, LT z paskiem koloru stacji technicznej i napisem "próżny",
-stacja techniczna może pełnić rolę stacji pośredniej dla wydłużenia czasu przejazdu wagonu pomiędzy stacjami, LT wielostronne.

2.Stacja z obsługą.
Obsługa to co najmniej zawiadowca, na większych stacjach, np. w Zababovie stacja Stara Paka obsługiwana była przez 3-4 osoby i miały co robić...
Generalnie po przyjeździe pociągu, zawiadowca odbiera od maszynisty KW+LT odpowiednio rozeznaje co i jak, potem w zależności od sytuacji i potrzeb przeprowadza się odpowiednie manewry, prowadzi załadunek i wyładunek, itd. Maszynista podlega poleceniom zawiadowcy.

3.Stacja bez obsługi.
Zdarzają się i takie stacyjki, po przyjeździe pociągu maszynista przejmuje rolę zawiadowcy na takiej stacji, sam przeprowadza manewry i wykonuje inne niezbędne czynności, tzn. załadunek i wyładunek towarów. Wszystko oczywiście sgodnie z LT.
Maszynista szarogęsiąc się na takiej stacji zobowiązany jest do pozostawienia po sobie porządku w papierach.
_________________

 
     
WM-MODEL
99%


Dołączył: 02 Cze 2006
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 2007-08-13, 16:09   

Modelowanie ruchu kolei -cześć 3.

Opisuję własnymi słowami, to co widziałem, dowiedziałem się i sam doświadczyłem na spotkaniach FREMO w których brałem udział. :mrgreen:

Rozkład jazdy

Ruch na makiecie toczy się oczywiście według rozkładu jazdy. Nie będę się rozpisywał o samym tworzeniu rozkładu, w zasadzie są od tego fachowcy, poza tym jest to temat na książkę czy choć broszurkę, uczestnicy zabawy skupiają się raczej na praktycznym jego zastosowaniu.

Generalnie rozkład uwzględnia:

-konkretne ustawienie makiety, ilość i rodzaj stacji, rodzaje modułów szlakowych,

-związane z tym ostatnim dopuszczalne prędkości na szlaku, spowodowane jakimiś ograniczeniami, jak np. jazda po wzniesieniu czy ostry łuk,

-podane w SAD zapotrzebowania na rodzaj i częstość wożonych ładunków, zagęszczenie przewozów oraz istniejącą przepustowość szlaku, w takim a nie innym układzie makiety,

-czas potrzebny na przeprowadzenie manewrów oraz załadunek i wyładunek towarów,

-rodzaj przewożonych ładunków, tzn. te wymuszające mniejszą prędkość jazdy pociągu, np. ciężkie, nietypowe elementy konstrukcyjne lub urządzenia czy ładunek taboru wojskowego,

-uwzględnia oczywiście hierarchię pierwszeństwa na poszczególnych torach i czy jest na miejscu, tzn. na stacji, lokomotywa manewrowa,

-jakieś nietypowe sytuacje, np. gdy stacja techniczna jest stacją docelową lub źródłową dla przewożonych ładunków, chodzi tu o to, że taki tabor może nie być po przyjeździe ściągany do przechowalni, tzn. na stół, ale pozostaje na torze stacji technicznej,

-rodzaj i ilość taboru zgłoszonego na spotkanie,

Rozkładów jazdy we FREMO nie tworzy się za bardzo przeładowanych, to nie są jakieś wyścigi do żłobu, a jak się komuś rozkład wyda za statyczny, zawsze może zaproponować przyśpieszenie czasu. Oczywiście w trakcie sesji każdy uczestnik musi przestrzegać rozkładu jazdy. Nieważne, czy jest to jakaś zapyziała stacyjka na peryferiach makiety, czy duża stacja węzłowa.

„Dobry” rozkład jazdy, spełniający w szerokim zakresie oczekiwania uczestników spotkania poznaje się po tym, że zabawa toczy się na okrągło, przy płynnych i zsynchronizowanychi połączeniach pomiędzy stacjami, i to wszystko przy „optymalnym zaangażowaniu czynnika ludzkiego i urozmaiconym taborze”, tzn. po polsku: NIKT nie ma prawa się nudzić.


Przygotowuje się kilka rodzajów rozkładów, różniących się przede wszystkim sposobem przedstawienia i zawartością danych:
-graficzny, obejmujący całość makiety lub jej części, pomiędzy wybranymi stacjami, najczęściej stacjami węzłowymi,
-w formie „książeczek” -dla zawiadowców stacji, zawierający spis ruchu pociągów na stacji,
-dla maszynistów -rozkład jazdy obsługiwanego pociągu,
-są też do dyspozycji rozkłady zawierające całość przewidzianego ruchu.

Przed każdą sesją następuje podział ról -uczestnicy wybierają sobie „stanowiska”, nie jest to losowe ani w żadnym przypadku jakieś obligatoryjne, przydziały są, jakby to napisać, za porozumieniem stron.

Muszę zaznaczyć, że maszynista wcale nie musi być przypisany do jednego pociągu, może się zdarzyć, że przewidziano dla tego „kursu” zmianę stanowiska, po przyjeździe np. osobowym jedzie dalej towarowym, czy jakieś inne kombinacje. Wyżej napisałem, że ruch zaczyna się od stacji technicznej, owszem, ale potem pociąg wcale nie musi wracać na nią, czyli jedynie kursować stacja techniczna -docelowa.
_________________

 
     
WM-MODEL
99%


Dołączył: 02 Cze 2006
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 2007-08-16, 15:18   

Modelowanie ruchu kolei -część 4.

Prawdę pisząc nie znam się na urządzeniach DCC w zakresie szeroko rozumianej samej ich konstrukcji, dla mnie z punktu widzenia użytkownika jest najważniejsze, żeby móc te wszystkie klocki połączyć ze sobą i dla mnie... ma to po prostu działać. :mrgreen:

Sterowanie taboru.

Na wszystkich FREMO -spotkaniach do sterowania taborem na makiecie stosuje się wyłącznie DCC wg NMRA, wykorzystujące urządzenia „porozumiewające” się ze sobą za pomocą protokołu LocoNet.
Pewnie dlatego wybrano LocoNet, że pomimo nie rozszyfrowanego do końca kodu protokołu, zastrzeżonego przez twórcę systemu -firmę Digitrax, to co jest znane wystarczy w zupełności do konstruowania prostych konstrukcyjnie a więc i tanich urządzeń. Podobno jest to także system dość przyjazny konstruktorom takich urządzeń.
W każdym bądź razie, obojętnie jakby kto na to patrzył i co mówił, urządzenia DCC stosowane we FREMO tworzą prosty i nie absorbujący uwagi użytkownika system, pozwalający mu się skupić np. na obserwowaniu jeżdżącego taboru ;-) co jest znacznie przyjemniejsze niż wgapianie się w wyświetlane obrazki na ekranie manipulatora.

Urządzenia DCC używane przez FREMO -ludków:
1.Centralki -na większych spotkaniach sercem systemu jest zazwyczaj centrala Digitrax DCS-100 http://www.digitrax.com/prd_boost_dcs100.php . Na mniejszych wystarczyć może nawet MiniBox http://www.railnet.sk/vie...anku=2005122601 -domowa centralka o stosunkowo ograniczonych możliwościach, ale dość "mądra" jak na takie małe coś ;-) Wykorzystuje się czasami także inne centrale, np. Intellibox -Uhlenbrock'a.

2.Manipulatory -jedynym wykorzystywanym manipulatorem jest FRED http://fremodcc.sourcefor...red/fred_e.html z niejakim wstrętem napiszę, że takim... jedynym i słusznym ;-) Ma to jednak swoje uzasadnienie, gdyż zgodnie z filozofią organizowania FREMO -spotkań, eliminuje się wszelkie czynniki mogące zakłócić przebieg spotkania, a korzystanie z FREDa przypisanego tylko jednej lokomotywie praktycznie uniemożliwia przypadkowe uruchomienie innej gdzieś na drugim końcu makiety -to może być jeden z tych czynników potencjalnie "zakłócających".
Każda ze zgłoszonych na FREMO -spotkanie lokomotyw powinna posiadać swojego FREDa, musi on być zaprogramowany i oczywiście opisany czym steruje.

3.Boostery -tutaj stosuje się boostery Lenz'a i SPAXy http://fremodcc.sourcefor...er/spax3_d.html -domowej roboty wzmacniacze DCC. SPAXy stosuje się głównie ze względu na cenę, są bowiem znacznie tańsze od Lenz'ów. Korzystny jest stosunek ceny do możliwości, dwa SPAXy mogą zastąpić jednego Lenz'a, a cenowo i tak wychodzi to cirka ebałt ze dwa -trzy razy taniej :mrgreen:
SPAXy zajmują bardzo mało miejsca, są więc wygodne do zabudowy bezpośrednio w module np. stacyjnym.
Wykorzystuje się też oczywiście inne typy boosterów, rzadziej może stosowane, ale te opisane wyżej są praktycznie sprawdzone i dlatego najczęściej stosowane.

4.Linia DCC -to 6-cio żyłowy przewód wraz z rozmieszczonymi wzdłuż makiety, średnio co 4-5 m pudełkami -LN-BOX np. tu http://www.tankcar.onlinehome.de/dcc/ln/lnb.html z gniazdami pozwalającymi połączyć samą linię, zapewnić podłączenie zasilania do szyn poprzez boostery oraz przyłączać manipulatory podczas jazdy pociągu.
Ze względu na zapewnienie odpowiednio wydajnego sygnału DCC do szyn, poprawność wykonania połączeń elektrycznych w module rzutuje wyraźnie na przebieg FREMO -zabawy na makiecie, chodzi głównie o stosowanie wymaganych przekrojów (1,5 mm2) przewodów połączeniowych oraz standardowych wtyczek i gniazdek.
Przy okazji, jednym z wymogów "elektrycznych" jest również zakaz podłączania bezpośrednio do modułów napięcia większego niż ~24V.

5.Dekodery -w zasadzie panuje dowolność, jednak preferowane są dekodery Zimo, uważane za najbardziej fool proof. Jedyny wymóg -taki dekoder powinien mieć zaprogramowaną prędkość maksymalną właściwą dla danej lokomotywy oraz to, że nie należy programować żadnych jakichś tam... wymyślnych ustawień.
Ze względu też na ograniczenia "funkcyjne" FREDa -tylko 3 guziki do eFów, poza oczywiście oświetleniem, wykorzystuje się chętnie sygnał dźwiękowy i jakąś drugą wybraną funkcję, np. rozsprzęgacz, generator dymu czy włączenie/wyłączenie dźwięków.

Kilka ogólnych FREMO -zasad w temacie cyfry:

1. Na FREMO -spotkaniach wszelkimi technicznymi sprawami związanymi z DCC zajmuje się wyznaczona osoba(y), pozostali uczestnicy spotkania jedynie korzystają z cyfry i prawdę pisząc, mało co mają do gadania w tym temacie. Mimo dość kategorycznego brzmienia ostatniego zdania, jest to dość wygodne dla uczestników, w myśl starego powiedzenia pszczół: Nigdy nie rób tego, co może (lepiej) za Ciebie zrobić ktoś inny...

2.Nie wolno podłączać do "głównego" sterowania DCC żadnych urządzeń połączonych z nim galwanicznie. Może tu chodzi o jakieś niepożądane wpływy ewentualnie podłączonych układów lub inne oddziaływanie np. w przypadku awarii, nie wiem, w sumie to właściwie nieistotne z punktu widzenia uczestnika, zwłaszcza że nie ma żadnego problemu z dostosowaniem się do tego wymogu ;-)
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie wykorzystać tzw. przekładniki prądowe, zabudowane w formie czujnika na jakimś przewodzie i sterujących dalej inne urządzenie, np. rogatki.

3.Adresy lokomotyw -kluby regionalne FREMO posiadają unikalny i przydzielony raz na jutro zakres adresów dekoderów dla swoich członków, te adresy używa się na wszystkich FREMO -spotkaniach. Adresy te są przydzielane przez guru od cyfry w samym FREMO, w klubach zaś jest osoba przydzielająca je z kolei poszczególnym członkom. Prowadzona jest oczywiście w tym celu odpowiednia ewidencja.

Sterowanie urządzeniami na makiecie.

Tu panuje zupełna dowolność -wykorzystuje się urządzenia od mechanicznych, ręcznych po sterowanie z komputera. Jedyny wymóg -obsługa powinna być prosta i czytelna, przecież może się zdarzyć, ze komuś innemu przypadnie obsługa srk na stacji.
Jednym też z wymogów, nie unormowanym ale często ujmowanym w zaproszeniach na FREMO -spotkania, jest posiadanie semaforów wjazdowych na stację oczywiście wraz z odpowiednim układem do sterowania.
Semafory budowane są przez właściciela na "właściwym" module lub na specjalnych krótkich modułach do włączenia bele gdzie trzeba, kilkudziesięcio -centymetrowe, widziałem też moduły zupełnie króciutkie, 5 cm :)
_________________

 
     
whosho

Dołączył: 04 Sie 2006
Skąd: Slask
Wysłany: 2008-01-20, 13:56   

Jak ustala się czas, który wagon musi stać w punkcie załadunku/wyładunku od momentu podstawienia aż do za(wy)ładowania?
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2008-01-20, 14:11   

"umownie"
też byłem ciekaw jak toto ma wyglądać, ale uświadomili mnie uczeni w piśmie i wytłumaczyli, że wystarczy, że wagony zabierze którykolwiek z następnych pociągów
niezbyt to realistycznie wygląda, ale pozwala na większy obrót wagonami ;-)

szkopy w america-n.de mają tabelkę stacyjną rozpisaną na dni tygodnia, jaki wagon przyjeżdża w który dzień tygodnia itd...
 
     
WM-MODEL
99%


Dołączył: 02 Cze 2006
Skąd: Jastrzębie Zdrój
Wysłany: 2008-01-20, 14:42   

Zależy też od tego, jak długo może trwać za- lub wyładunek.
W odniesieniu do realu, oczywiście :mrgreen:
_________________

 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-16, 10:47   

Pomysł racjonalizatorski mnie dziś napadł na porannej kawusi.

Używając pojedynczych rozkładów dla każdego pociągu jest pewien kłopot z ich zwracaniem na stację początkową. Niby w Poznaniu jakoś to dało się opanować, ale był permanentny stan podwyższonego rydzyka że coś się pogubi, albo pomerdają się kupki wykorzystanych i nieruszonych.

Pomyślałem że możnaby wprowadzić cos na kształt zbiorczych przesyłek pocztowych. Obsługa stacji będzie wkładać wykorzystane rozkłady do opisanych kopert i odsyłać pociągami osobowymi. W ten sposób również obsługa pociągów pasażerskich będzie miała co robić.
Docelowo - "kiedyś_tam" nada to sens włączaniu do pociągów kursujących między większymi stacjami ambulansów pocztowych, które woziłyby pocztę wg normalnej kwitologii.
W przypadku bocznic bez przewozów pasażerskich (u nas na razie tylko Pk) takie przesyłki byłyby nadawane do najblizszej stacji lub dworca technicznego, skąd jechałyby dalej w świat.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2008-03-16, 13:50   

dobre, można przetestować w Radomiu
 
     
wiygN
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-17, 01:17   

Czy idąc dalej tym tropem wprowadzimy przesyłki konduktorskie? ;-)
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-17, 06:21   

Czemu nie? 25zł i paczka w drogę.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2008-03-17, 08:19   

założę sie, że MZ miał na mysli inne "przesyłki" konduktorskie :mrgreen:

coś w stylu papierosów i ciasteczek przesyłanych w Radomiu 2K6
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-17, 10:40   

eee... to to można normalnym listem przewieźć.
Ino trza przygotować trochę probówek z korkami na żołądkową, takich coby na Res'y weszły. Sprawdzę w garażu, bo mam ze trzy kartony jakiegoś szkła laboratoryjnego.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2008-03-17, 11:55   

- trzeba by jakiegoś Uaai wykombinowac,
- albo zestawik wagonów do przewozu "surówki" hutniczej - jak nic - kielonek :-)
- póki co jest trochę "szkła" i "plastiku" po cygarach ;-)
- i dwie szklane cysterny, moja i Miksera ;-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group