Forum modelarzy kolejowych w wielkości N Strona Główna Forum modelarzy kolejowych w wielkości N


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
PECO rozjazdy , angliki i ... - problemy !
Autor Wiadomość
kolmod

Dołączył: 01 Sie 2006
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2010-03-14, 09:53   

ministerek napisał/a:

Ponadto przy promieniu 914 mm raczej nie ma to znaczenia, bo geometria toru nie wymusza maksymalnych przesunięć zestawów kołowych.

Właśnie tak sobie pomyślałem. 914mm w N-ce to spory promień - i dziwi mnie (nadmieniam, że dopiero raczkuję w N-ce), że zwarcia się mogły wydarzać, biorąc pod uwagę jeszcze fakt prawie 3mm odległości pomiędzy iglicą, a opornicą. A może cała sprawa dotyczy rozjazdów o mniejszych kątach i jakby z pędu przeniesiona została na te large radius w normie Fremo nie uwzględniając faktu, że sprawa jest aktualna tylko do pewnego promienia skrętu...? Cholera wie... :->
_________________
N jak Najlepsza
 
     
kolmod

Dołączył: 01 Sie 2006
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2010-03-17, 07:29   

Koledzy mam jeszcze takie pytanko. Na dole strony http://www.entraker.pl/drogi.htm#tory jest wzmianką o przeróbce polegającej na wywaleniu części plastików z rozjazdu Peco. Operacja nieco rozjazd odchudza, m.in. o sprężynkę solidnie odciskającą iglice do opornic.

Chciałbym was spytać - czy napęd taki jak np. silniczek Conrad, jest w stanie przełożyć nieodchudzony rozjazd? Pytam, bo wydaje mi się, że sprężynka ta dobrze dociska iglice do opornic i stanowi taki swoisty modelarski rygiel ;-) - jednak dosyć ciężkawo to chodzi...
_________________
N jak Najlepsza
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-03-17, 07:42   

Ja wywaliłem sprężynki - conrady i hofmany działają dociskająć iglice.
Weź pod uwagę, że napęd ma skok "suwadła" wiekszy niż wymagane do eNki kilka milimetrów, tak więc "drucik napędowy" może służyć jako sprężynka.

Ja się dla odmiany zastanawiam, czy po wywaleniu sprężynek i zastosowaniu napędu rozjazdów typu "piłkarzykowego", iglica będzie w takim rozjeździe odpowiednio dociskana.
 
     
kolmod

Dołączył: 01 Sie 2006
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2010-03-17, 09:32   

Misiek napisał/a:

Ja się dla odmiany zastanawiam, czy po wywaleniu sprężynek i zastosowaniu napędu rozjazdów typu "piłkarzykowego", iglica będzie w takim rozjeździe odpowiednio dociskana.

Widziałem gdzieś takie rozwiązanie polegające na ręcznym przestawianiu rozjazdów 'piłkarzykowymi' wajchami na boku skrzynek, ale nie pamiętam jak tam było to dokładnie rozwiązane. Ja tam wolę napędy elektryczne, bo te wajchy zajmują miejsce (nie za wiele ale...). No chyba, że by to jakoś schować...
_________________
N jak Najlepsza
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-03-17, 09:48   

Są sposoby na ukrycie, z tym problemu raczej by nie było
 
     
Zvolack
Administrator

Wiek: 48
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Istebna
Wysłany: 2010-03-17, 10:03   

Misiek napisał/a:
tak więc "drucik napędowy" może służyć jako sprężynka.
dokładnie tak tylko weźcie pod uwagę ze nie potrzeba tam żadnego "docisku" tylko przyleganie. Połączenie elektryczne zapewnia styk w napędzie. W praktyce minimalne niedoleganie nie powoduje żadnych problemów. Sprężynka jest po to aby zapewnić prawidłowy docisk i przepływ prądu. Piłkarzykowe napędy które oglądałem były tak skonstruowane że skrajne położenia zapewniały przyleganie a pod spodem były styki które polaryzowały iglice. Suwaki chodziły na tyle ciężko że samoistne przestawienie iglicy było niemożliwe.
_________________
Zvolack
www.zwolakowka.pl
 
     
kolmod

Dołączył: 01 Sie 2006
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2010-03-19, 12:26   

Koledzy, wracając jeszcze do rozjazdów.
Czy można się nie martwić o (zielone kółka):


na fotkach z http://dcc-mueller.de/wire4dcc/weichen.htm wajchy Peco z H0

Wajchy na fotach są co prawda z H0 (Peco c75) ale nie to jest istotne, bo budowa jak w N-ce...

O ile w Tilligach (TT, czy H0) szyna iglicy aż do krzyżownicy to jedna całość:

...i robiąc nacięcie zaznaczone czerwoną krechą w zasadzie nie ma co się więcej martwić (kabelki lutuje się do obsadzonej w podkładach szyny w części nie ruchomej ale stanowiącą jedną całość z iglicami) ---- to w PECO c55 (N-ka) tak nie jest - są tam bowiem jeszcze dodatkowe nacięcia wynikające z konstrukcji rozjazdu (ruchome iglice na określonej długości). Te właśnie połączenia ruchomej części iglicy z szyną dalej nieruchomą mnie martwią (czy się nie ma co martwić?)...

Czy więc połączenia ruchomej części iglicy w Peco c55 (N-ka) z szyną prowadzącą dalej do krzyżownicy są na tyle trwałe, że można się o nie nie martwić (przewodzenie)? Czy w razie ich przerwania wystarczy sam docisk ruchomej iglicy do opornicy?

Wszystkie foty rozjazdów pochodzą ze strony http://dcc-mueller.de/wire4dcc/weichen.htm
_________________
N jak Najlepsza
 
     
kolmod

Dołączył: 01 Sie 2006
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2010-04-12, 11:25   

Dobra, nie było tematu... ;-)
_________________
N jak Najlepsza
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-04-12, 11:54   

Dlaczego?
 
     
kolmod

Dołączył: 01 Sie 2006
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2010-04-13, 06:05   

a... nikt nie odpowiadał, pomyślałem, pewnie temat był wałkowany gdzieś tam, albo pytanie bez sensu... ;-)
_________________
N jak Najlepsza
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-04-13, 07:32   

Nie, no - temat pewnie się jeszcze odbije czkawką, jak twardy będzie kładł jakieś rozjazdy ;-)

Ja właśnie położyłem dwa na nowym module i nie przejmowałem się dodatkowym cięciem ;-)
 
     
kolmod

Dołączył: 01 Sie 2006
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2010-04-13, 10:10   

Misiek napisał/a:
Nie, no - temat pewnie się jeszcze odbije czkawką

oby nie bo będzie mały feler...
Chyba dla pewności warto to połączyć elektrycznie (przylutować jakieś linki) - z wyprowadzeniem końcówek tychże pod makietę (i tam to jakoś połączyć - coby elastyczność ruchu iglicy została zachowana)... nie wiem...
_________________
N jak Najlepsza
 
     
a_tox


Wiek: 49
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2010-04-13, 10:41   

Ja bym się tym akurat najmniej przejmował...W tym względzie światowe media milczą.
Ponadto w rozwiązaniu fabrycznym, to właśnie iglice poprzez wskazane połączenie mechaniczne zasilają krzyżownicę.
Przejrzałem kilka stron z opisami modyfikacji rozjazdów PECO Electrofrog i nigdzie nie był podnoszony ten problem.
Chyba, że coś przeoczyłem...
_________________
A_Tox
 
     
twardy


Wiek: 50
Dołączył: 23 Sie 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-13, 15:22   

Misiek napisał/a:
pewnie się jeszcze odbije czkawką, jak twardy będzie kładł jakieś rozjazdy ;-)
Na spotkaniu jakimś w odpowiednim momencie wspomnę o tym . :->

a_tox napisał/a:
W tym względzie światowe media milczą.

http://www.zababov.cz/index.php?id=815
_________________
http://norma.fremo.pl
 
     
a_tox


Wiek: 49
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2010-04-13, 20:40   

twardy napisał/a:
a_tox napisał/a:
W tym względzie światowe media milczą.
http://www.zababov.cz/index.php?id=815

Materiał z Zababova mówi o polaryzacji szyn łączących krzyżownicę z iglicami.
Czyli to co wszyscy. Sam też mam zamiar takie "usprawnienie" zastosować.
Przynajmniej to zrozumiałem z obrazka...bo iglice nie są wskazane explicite.
Z tego co zrozumiałem, to kolmod ma wątpliwości co do połączenia elektrycznego pomiędzy iglicami, a szynami łączącymi krzyżownicę z iglicami.
Czyli to co wskazuje zielona strzałka

Chyba, że coś źle zrozumiałem z wywodu kolmod'a, ale to może tylko wyjaśnić autor pytania.
Faktem jest, że w materiałach ze strony wspomnianej przez kolmod'a jest połączenie szyn łączących z iglicami... :arrow: http://dcc-mueller.de
_________________
A_Tox
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group