Forum modelarzy kolejowych w wielkości N Strona Główna Forum modelarzy kolejowych w wielkości N


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Skargi i wnioski postpoznańskie
Autor Wiadomość
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 08:34   Skargi i wnioski postpoznańskie

zvolack napisał/a:
Bylim i wrócilim. Imprezka ok. Hu otwórz wątek wnioski. Tego będzie mam nadzieje najwięcej. 2h na montaż makiety w 3 zaangażowane osoby. 2h na demontaż w 6 :mrgreen: . Udało się przeprowadzić obie sesje ranna i popołudniową w 100%. Znowu było Nas za mało. Narybek w postaci Huberta i Filipa uratował Nam dupska. Imprezka u Pyssy porażka. Imprezka u Hu też :-P Generalnie bez haosu. No może pewne elementy grasowały. Idziem lulu.

Zatem otwieram.
Tutaj tylko wnioski ogólno-N-ormowe, modelarskie itepe. Klubowe we właściwym miejscu.
No to po kolei:
:arrow: WRESZCIE dotarło do wszystkich, że na takich spotkaniach potrzebna jest obsługa na każdym posterunku, nawet zapyziała Markówka musiała mieć wajchowego dzięki czemu udało się 'zrobić' rozkład. Kiedy zszedłem na kwadrans z Tc2, na którym robiło oblotkę ledwie kilka pociągów w sesji - rozkłąd się posypał. Dodatkową zaletą obsadzenia każdego strategicznego miejsca było dozorowanie tegoż.
:arrow: Faktycznie - gdyby nie młodzież to byśmy się zesrali. Chwała wam, chłopaki, dobrze też że nasze tradycyjne już zaplecze poznańskie w osobach Maćka (długopióry młodzian od symulatora) i Pozsterunku Odstępowego Markówka nieco nas wsparło.
:arrow: czas montażu/demontażu chyba jest już przyzwoity. Podwojenie obsługi nie mogło skrócić czasu pakowania - wszak szybciej się wyjmuje z samochodu niż upycha a swistakowanie też zabiera sporo więcej czasu niż rozcięcie stretch'u.
:arrow: rozliczenie w odpowiednim miejscu
:arrow: 'moja' impreza przerodziła się w burzliwe i prawie bezalkoholowe zebranie klubowe, streszczenie skrobnę niżej.
:arrow: Mi rozkład się podobał, jedyne co bym w nim zmienił to dołożył wahadła Zw-Mk do planów pracy tak jak to było z Tc-Mk.
:arrow:
jak tylko bedzie możliwość, powinniśmy zrobić spotkanie z identycznym układem makiety, ale z pełną karteczkologią.
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 08:51   

A teraz ogólne wnioski na modelarską przyszłość:
- na wszystkie spotkania moduły i tabor jedzie z włascicielem. Wiadome jest, że żaden z nas nie ma zamiaru niszczyć czyjegoś modelu - jednakowoż wypadki chodzą po ludziach. Zdefiniowaliśmy dżentelmeńską umowę - cokolwiek zostanie wysłane na spotkanie przez osobę która na nim nie jest obecna jedzie tam na życzenie właściciela który zrzeka się prawa do jakichkolwiek pretensji w kwestii ewentualnych uszkodzeń. To zamyka dyskusję na temat połamanych modułów, oderwanych zagonów i połamanych drzew.
- moduły są zgłaszane wyłącznie spośród sprawnych, przetestowanych i należących do uczestników - pozostałe na zasadzie opisanej wyżej, ale z zastrzeżeniem pełnej sprawności i tylko w takiej ilości, żeby wystarczyło osób do obsługi.
- montaż kablologii pokazał braki w wyposażeniu diagnostycznym - Maciek z Miskiem wiedzą o co chodzi, przekablują.
- Maciek ma zdefiniować procedury ISO dotyczące montażu i diagnostyki okablowania. Począwszy od najbliższego spotkania Zvolack będzie przyuczał jedną-dwie osoby, nie dotykając własnymi paluchami ani jednaj wtyczki. Innej metody nie ma. Nie wszędzie i nie zawsze Maciek będzie przy rozstawianiu makiety.
- Powinniśmy skupić się na dokończeniu rozgrzebanych modułów, wydaje się rozsądnym oczekiwanie że do końca przyszłego roku w pełni przejezdne i sprawne będą Tu, Sw (może Bz?), łuk Dawida i pozostałe jednotorowe szlaki (Marek, Misiek, MH). Ten zestaw modułów jednotorowych jest zupełnie wystarczający - po ich skończeniu w miarę chęci i możliwości należy zacząć budować linię dwutorową. Wszyscy wahający się co budowac - kładźcie dwa tory, róbcie np skrzynki z trapezami, półtrapezami, semaforami...i łuki.

Jeśli o czymś zapomniałem - dopiszcie.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2008-10-20, 10:04   

uwagi taborowe...
- moja bipa trixa stojąc na torach sobie delikatnie ćwierkała - kółka sprawdzone i przekładane dwukrotnie, hgw co... ale podobno zwarcie powodowała
- piętrusy Maruchy, też trix, z oświetleniem, tak samo sobie ćwierkały, ale jeździły z Ludmiłą_666
sugerowałbym, Marcinie, Macieju, (sobie), sprawdzenie kółek w bipach trixa - może zamiana na dwukrotnie izolowane pomoże :?:
- pominąwszy mojego gagara, któremu najprawdopodobniej padł dekoder, to niezawodne były w większosći dizle :-D

peanów na temat rozstawiania i składania pisać nie trzeba

bananki, kabelki, itd... j.w.

Uwagi:
- do Piotrka 173 - Twój moduł jest zajebiście zabezpieczony, ale jednak to przesada - rozłożenie tego i schowanie do pudełka trochę zajmuje
- do wiygNa - przydałoby się rozwiercić nieco otwory na deskach transportowych

Rozkład jazdy...
był chyba OK, z wyjątkiem nieco nudnych wahadeł. w sumie gdyby je odpuścić to zestawu człoNków byłoby w sam raz na FREMOwanie ;-D

zadziałała elektryka - wysżło, że (podobno) część przewodów zaciśnięte było odwrotnie (ciekawe kiedy i dlaczego? :-D )
 
     
wiygN
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 11:07   

hugwa napisał/a:
cokolwiek zostanie wysłane na spotkanie przez osobę która na nim nie jest obecna jedzie tam na życzenie właściciela który zrzeka się prawa do jakichkolwiek pretensji
Odwrócenie kota ogonem. To jest absurdalne ustalenie, które spowoduje, że nic bez właściciela nie pojedzie. Zauważ, że to zwykle jadący chcą coś od niejadących pożyczyć. Jadąc do Naumburga wzięliśmy wagony od Miśka i od Ciebie, żeby wystarczyło. Jadąc do Poznania chciałeś moje wagony, żeby było wystarczająco dużo PKP. Jeśli ta kwestia ma być jakoś mądrze rozwiązana to raczej powinna być wypłata rekompensaty ze składek.
Misiek napisał/a:
sugerowałbym, Marcinie
Moja nie ćwierkała w Naumburgu. Problemem są wózki trzyosiowe, gdzie osie są osadzane w metalowym elemencie. Wystarczy, by wszystkie były kołem izolowanym po tej samej stronie.
Misiek napisał/a:
rozwiercić nieco otwory na deskach transportowych
Zvolack takie ciasne zrobił przerżnąwszy uprzednio deski ;-)
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 11:14   

wiygN napisał/a:
To jest absurdalne ustalenie, które spowoduje, że nic bez właściciela nie pojedzie.

Nic wielkiego się nie stanie, a nie będzie niepotrzebnych spięć i pretensji.
wiygN napisał/a:
Jadąc do Poznania chciałeś moje wagony, żeby było wystarczająco dużo PKP.

I traktowałem je jak swoje. Uznałem że pożyczyłeś je mnie a nie nam. I tyle.
wiygN napisał/a:
Jeśli ta kwestia ma być jakoś mądrze rozwiązana to raczej powinna być wypłata rekompensaty ze składek.

No nie wiem. Jak wycenisz wyłamany profil, oderwany tor albo odskubane pole?
Z taborem sprawa jest prostsza, i to trzeba jakoś dogadać.
wiygN napisał/a:
Wystarczy, by wszystkie były kołem izolowanym po tej samej stronie.

Były, a mimo to ćwierkała.
 
     
kiersNo
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 11:16   

hugwa napisał/a:
wiygN napisał/a:
Wystarczy, by wszystkie były kołem izolowanym po tej samej stronie.

Były, a mimo to ćwierkała.
A to dziwne bo Naumburgu zachowywała się prawilnie. Może płakała za Panem :mrgreen:
 
     
wiygN
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 11:42   

hugwa napisał/a:
Nic wielkiego się nie stanie
Wręcz przeciwnie. Zauważ, że na dwa ostatnie spotkania wiele rzeczy było pożyczanych od niejadących osób.
hugwa napisał/a:
traktowałem je jak swoje
Nie wątpię :-) Nie odbieraj tak osobiście tego co piszę. Rozmawiamy o ogólnych zasadach. No... chyba, że coś popsułeś? ;-)
hugwa napisał/a:
Jak wycenisz wyłamany profil, oderwany tor albo odskubane pole?
Za każdym razem indywidualnie. Za oskubane pole można refundować materiał do zazielenienia. Z wyłamanym profilem będzie gorzej... Można to wspólnie spróbować naprawić jak już będziemy mieli gdzie, albo symbolicznie zwolnić poszkodowanego ze składki. Kwestia podejścia. Bo póki co to zaproponowane zostało "weźmiemy twoje graty a jak coś się popsuje to mamy w dupie".
hugwa napisał/a:
mimo to ćwierkała
A osie z rezystorami ktoś zmierzył?
kiersNo napisał/a:
bo Naumburgu zachowywała się prawilnie
W Naumburgu była moja Bipa i nie ćwierkała. W Poznaniu ćwierkała inna.
 
     
wiygN
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 13:50   

Z innej beczki... Jak to się stało, że Starszy Sikawkowy pochwycił FREDa? :shock:
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 13:55   

Martel chyba chciał pokazać, że może nie jest zbyt mądre zaklejanie guzików w myszce roco i są na to gotowe patenty ;-)
 
     
wiygN
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 14:40   

I tak się pewno nie udało... FREDy są be bo to nie L² je wymyślił!
 
     
Zvolack
Administrator

Wiek: 49
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Istebna
Wysłany: 2008-10-20, 15:48   

wiygN napisał/a:
Wręcz przeciwnie. Zauważ, że na dwa ostatnie spotkania wiele rzeczy było pożyczanych od niejadących osób.
brutalnie rzecz ujmując jak zwykle ja to powiem tak : nie wycenisz szkód tak żeby warto było dać Zwolaków komukolwiek. Po 2 latach eksploatacji Zw Ma łuki idą na roczny serwis, a po za tym najzwyczjniej się opatrzyły. Tunelu nie wystawię póki nie zazielenię. Jeśli brakuje stacji czy modułów to może najwyższy czas żeby dać możliwość wykazania się innym. Żeby nie było nie mam focha po prostu wyczerpała się formula Zw - Ma - Most - Tunel - Szu.
Zamierzam zająć sie na poważnie Czarnocinem a za raz potem robimy Kasi Radwan. Wprowadzam w życie sugestie Fremoludkw i teraz na warsztat dwutorowka.
Diagnostyczne szpeje do Loconet'u dogadam z Martelem i zakupię. Na najbliższym spotkaNiu celem dywersyfikacji zacznę przyuczać ochotNika :D
CO do wypożyczania taboru to o ile w sprawie wagonów nie ma przeciwwskazań do jeśli chodzi o lokomotywy odmawiam. Każda jest specyficzna i nikt jej tak nie dopieści jak właściciel. Zresztą ja niemal zawsze jestem :mrgreen:
Proponuje jeszcze ustalić wymiary boku do skręcania modułów tak aby był kompatybilny z innymi. Piotrka skrzynka z OSB to porażka i zupełnie zbędny balast.
BANANKI uwaga MUSZĄ być lutowane i to bezapelacyjnie. 4 szt oberwane mam w skrzynce. Jesli ma nie być problemów elektrycznych to: bananki lutowane do magistrali biegnącej pod skrzynką 0.75mm/2 ; końce magistrali lutowane do szyn po bokach na dl min 5mm, da się to spokojnie ukryć. Powinnismy przerobić tak wszystkie wystawowe skrzynki.
Rozkład wg mnie był najlepszy odkąd się w to bawimy. Bardzo chętnie przerobie go jeszcze raz z kartami!!
Następny wyjazd dobieramy skrzynki do ilości jadących.
_________________
Zvolack
www.zwolakowka.pl
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 16:14   

zvolack napisał/a:
Rozkład wg mnie był najlepszy odkąd się w to bawimy.

:oops:
Prawdę mówiąc w ogóle organizacja imprezy wyszła nam najlepiej ze wszystkich, w których uczestniczyłem. Zwykle zdarzało się komuś na kogoś wkurzać, a tą razą jakoś tak dziwnie było...spokojnie.
Pewnie trochę też dlatego, że w piątek prawie całość była sprawdzona, w sobotę w południe już ruszył zegar, a jak zebraliśmy komplet do obsługi to całe popołudnie pociągi po prostu jeździły.
W niedzielę też zdaje się było OK, chociaż my się urwaliśmy. Na całą sesję tylko jeden pociąg wyleciał z rozkładu - głównie dlatego że tę drugą zrobiłem dość pokręconą i jej końcówka była trochę chaotyczna - potrzebne były dwie dodatkowe drużyny z których każda miała do obsługi tylko dwa-trzy pociągi.
Gdyby była powtórka popołudniówki - pewnie nic by się nie wydarzyło.
zvolack napisał/a:
Proponuje jeszcze ustalić wymiary boku do skręcania modułów tak aby był kompatybilny z innymi.

Może 36 cm dla skręcanych parami, 18-20 cm dla kartonów/trumien układanych w aucie poziomo?
Chodzi o wymiar typowy, a nie obowiązkowy - wiadomo że czasem wystrój będzie wyższy.
U mnie na szerokość podłogi idealnie weszły dwie kanapki po 36 (skrzynki ustawione w pionie) i jedna ok.30 (Miśkowe pola).
 
     
wiygN
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 16:25   

zvolack napisał/a:
nie wycenisz szkód tak żeby warto było dać
No to ustalmy takie wytyczne, że skrzynki i lokomotywy (jako niewycenialne i drogie) jadą z właścicielem a wagony ewentualnie wypożyczone za rekompensatą ze składek w przypadku uszkodzenia. Bo jak by się ściśle zastosować do tego co Hubcio napisał w drugim poście to każdy wszystko przy dupie będzie trzymał i nic nikomu nie pożyczy a tak to coś zawsze można się wspomóc. Oczywiście możliwa jest sytuacja, że dwie osoby umówią się indywidualnie na pożyczenie skrzynek czy lokomotyw ale wtedy jest to to ich prywatna sprawa.
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-10-20, 16:41   

wiygN napisał/a:
Oczywiście możliwa jest sytuacja, że dwie osoby umówią się indywidualnie na pożyczenie skrzynek czy lokomotyw ale wtedy jest to to ich prywatna sprawa.

No toż o to mi chodzi!
Jeśli jedziesz z moją skrzynką czy lokomotywą to umawiamy się że będziesz sam czyścił tory wg mojego widzimisię i starał się opiekować taborem.
 
     
Zvolack
Administrator

Wiek: 49
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Istebna
Wysłany: 2008-10-20, 18:13   

Oczywiście to miałem na myśli!! Masz wizje dać komuś stacje ok. Lokomotywy.. OK. Ale potem nie miej pretensji. Co innego wagony.
Hu ma racje : "Może 36 cm dla skręcanych parami, 18-20 cm dla kartonów/trumien układanych w aucie poziomo?" to idealne wymiary ale.. oczywiście to zalecenia. Do stosowania w tzw połówkach jeśli wyższy niż 36 to +18 jeśli niższy to -18.
_________________
Zvolack
www.zwolakowka.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group