Forum modelarzy kolejowych w wielkości N Strona Główna Forum modelarzy kolejowych w wielkości N


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Tort w eNce ku uciesze wielkiej
Autor Wiadomość
aNdrzej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 11:37   Tort w eNce ku uciesze wielkiej

Jako, że to mój pierwszy post po pierwsze chciałbym się przywitać :)

Moja historia, jest typowa aż do bólu, tak typowa, że aż szkoda o niej pisać, .... ale dla porządku.
Odziedziczona po kimś tam kolejka Piko w skali H0 dziecięciem będąc, marzenia o makiecie naście lat przerwy i po osiągnięciu stanu zdziecinniałego tatusia :) przymiarki do powrotu.
Podejście pierwsze mini torcik H0 o rozmiarze 120x80 cm (raptem dwa kółka, jakiś tunel itd.) Zabawa była przednia ale synek przy wydatnej pomocy kolegów "makietę" przerobił na wióry.
Podejście drugie - stacja końcowa (na podstawie realnej stacji), z pętlą powrotną w H0 (skończyło się na pomiarach 6 metrów z hakiem to ja w chałupie nie zmieszczę)
Podejście trzecie - to samo ale w N - poległem na próbach zrobienia makiety podzielonej na segmenty - oczywiście łączenie torów. Tu doszedłem do etapu położenia toru, częściowego zaszutrowania i jakieś tam fragmentów zieleni.
Sprawa umarła z powodu fatalnych łączeń torów na granicach segmentów oraz braku możliwości składowania.
Forum poczytuję już od jakiegoś już czasu, na rejestrację zdecydowałem się natomiast licząc, że etap niekończących się planów mam już za sobą i nadszedł czas na wykonanie.

Uff. założenia wstępne.
Torcik, kolejka do zabawy - nie model kolei ze wszystkimi tego konsekwencjami, niestety :( Nie otrząsnąłem się jeszcze po niepowodzeniach związanych z łączeniem segmentów - czyli nie pora jeszcze na moduły, te jeśli w ogóle kiedyś nastąpią to dopiero po opanowaniu niezbędnych technik modelarskich. Pomimo powyższego postaram się o największy realizm na jaki mnie stać (choć określenie realizm jest tu pewnym eufemizmem)

Czyli tort - wielka płyta, nierozkładalny na części. Rozmiar blatu 250x100cm lub 200x125cm
Wielkości wynika z możliwych kombinacji dwóch płyt 100x125cm. I tu pierwsze pytanie jak waszym zdaniem byłoby lepiej?

Materiał torowy mieszany tam gdzie nie widać Roco, tam gdzie widać Flieschmann (ten fabrycznie zaszutrowany).
Plan makiety i układu torowego - jako, że pojęcia o układach torowych nie bardzo mam jeśli tylko Milan nie zaprotestuje chciałbym skorzystać z jego projektu oznaczonego numerkiem 3. (Układ z mikroskopijną stacyjką końcową na górze, i stacją "odgałęźną" na dole) - pojawił się w wątku o torciku kolegi jaco77. Jak dla mnie układ rewelacja i w kółko pojeździć można i "pobawić się" w manewry :)
To czego mi tam troszkę brakuje to maleńka parowozownia dla lokomotywy manewrowej w stacji na dole.
Jak wrócę z roboty to obrazki z planami powklejam.

Czasokres - przełom Epoki II/III (przewiduję wyłącznie parowozy), bez specjalnego przywiązania do państwa/przewoźnika.
Sterowanie wyłącznie analogowe.
Uff to tyle tytułem wstępu, liczę na wsparcie zarówno moralne jak marytoryczne :)
Trzymajcie kciuki :)

Pozdrawiam wszystkich
Andrzej
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 12:06   

No proszę, w Ząbkach też żyją ludzie :-)
Szczerze mowiąc konto aktywowałem niechcący, bo N-ormalnie to trzeba list motywacyjny przysłać, ale ten post świadczy że taka wielka skucha to nie była.

aNdrzej napisał/a:
Wielkości wynika z możliwych kombinacji dwóch płyt 100x125

To chyba lepiej 100x250 :-)
Tyle, że łączenia torów nie unikniesz. To jest bardzo proste, ino trza wiedzieć jak.
A dowiedziec możesz się najłatwiej za dwa tygodnie na naszych miniwarsztatach, gdzie zobaczysz jak zrobić się powinno, jak nie wolno, oglądniemy nawzajem nasze konterfekta i w ciągu godziny zmienimy Twoje plany :mrgreen:
Kilka skrzynek możesz obejrzeć nawet w Ząbkach ;-)

Tort ma mnóstwo wad i wbrew pozorom dobrze wygląda tylko wtedy kiedy robi go ktoś kto ma w tym wprawę, warsztat i wiedzę. Serio. Łatwo się zniechęcić choćby hektarami terenu do wykończenia. Ale to oczywiście Twój cyrk i małpy.
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-01-12, 12:15   

hugwa napisał/a:
Kilka skrzynek możesz obejrzeć nawet w Ząbkach
Te wykończone "jako-tako" trzeba Ci zakosić jakoś niedługo, coby na Podchorążych pojechały wcześniej_niż_dzień_przed_imprezą

Poza tym - fajNie, że "aglomeracja warsiawska" rośnie w siłę N-ormową - na złość sprzedawcom z Wilczej, że "w Warszawie to eNki nikt nie zbiera: :-)
 
     
Zvolack
Administrator

Wiek: 48
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Istebna
Wysłany: 2009-01-12, 13:04   

Hej ANdzrzeju, historia rzeczywiście banalna wiem z autopsji. Przeszedłem wszystkie etapy. Pozwól że zaproponuję Ci ominięcie jednego. :idea: Tortu w N. :idea: Nie chcę Cię teraz na silę przekonywać i powstrzymywać przed wykonaniem tego dzieła. Zawieś tylko działania na kołku na 2 mce i przyłącz się do Naszej zabawy. Posmakujesz, podpatrzysz pokażemy Ci kilka naprawdę prostych rozwiązań i wtedy zdecydujesz. Ja przeszedłem przez tort Nkowy teraz żałuję straconego czasu i energii. Ale jeśli zdecydujesz budować tort podpowiem Ci kilka fajnych patentów. Witam na pokładzaie Naszej krypy płynącej zawsze pod prąd. :lol:
_________________
Zvolack
www.zwolakowka.pl
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-01-12, 13:10   

hugwa napisał/a:
Mogę sam podrzucić w najbliższy weekend. Chyba. Ale ktoś musiałby je przechwycić i zamknąć. Musiałbym też wiedzieć które, bo jak na razie wszystko jest owiane tajemnicą.
Na pewno mój łuk.
Mgłą tajemnicy owiany jest też dostępny metraż na makietę, więc nie ma co pitolić po próżnicy i pokazywac plany, które się będzie potem zmieniać.
 
     
aNdrzej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 13:23   

W pierwszych słowach chciałbym podziękować za ciepłe przyjęcie i ofertę pomocy - już na wstępie :-)

hugwa napisał/a:

......oglądniemy nawzajem nasze konterfekta i w ciągu godziny zmienimy Twoje plany
Kilka skrzynek możesz obejrzeć nawet w Ząbkach

Wietrzę podstęp ;-) i próby nawrócenia na N-ormę.

Po prawdzie, myślałem i o modułach,
Potencjalnie, łatwiejsze w przechowywaniu, jakby mniej widoczków a więcej kolei - to spore zalety.Ale wiecie rozumiecie, taką mam pracę, że niewiele w domu siedzę i raczej trudno byłoby się mi wstrzelić z terminami w spotkania N-ormowe (te wyjazdowe). A bez spotkań z innymi modularzami - moduły troszkę sens tracą :cry:

Tort uznając wszystkie jego wady daje, jednak mozliwość pobawienia się w domu, w terminie niemalże dowolnym - bezcenne. Decyzja o torcie nie zmienia jednak faktu, że w miarę umiejętności zamierzam stosować wszystkie (a przynajmniej większość technik modułowych- nie dotyczy promieni łuków oraz wysokości szyn, te jak to na torcie będą zapewne barbarzyńskie).
Stąd wybór, w miarę świadomy jak sądzę, jest taki a nie inny.

Tak czy inaczej chętnie zobaczyłbym wasze cudeńka na żywca - możliwe, że to zmieni moje zapatrywanie na sprawę moduły versus tort. Z równą chęcią podpatrzę tajniki Waszych warsztatów

Pozdrawiam
aNdrzej
Ostatnio zmieniony przez aNdrzej 2009-01-12, 13:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 13:50   

aNdrzej napisał/a:
Tort uznając wszystkie jego wady daje, jednak mozliwość pobawienia się w domu, w terminie niemalże dowolnym - bezcenne.

Iiii....tam...
Licząc tylko powierzchnię to Twój tort w postaci modułów daje ponad 6 metrów makiety ustawianej prawie dowolnie, a nie tylko w postaci wielkiej dechy. Dwie stacyjki i kawałek szlaku, na podobnej powierzchni jak ta decha. Ubaw po pachy.
Podobnie jak Zvolack uważam że to puszczanie pary w gwizdek. W dodatku nie ma takiego argumentu za tortem którego byśmy nie obalili. :-D
Nawet Marek, który sklecił skrzynki na megatort kombinuje jak go zrobić, żeby jednak dało się go podpiąć do modułów.

Dyskutować można do bólu, ale i tak lepiej na żywo.
 
     
aNdrzej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 16:02   

Zvolack, Hugwa pewnie macie rację a i dyskusja via forum tort/moduły to dysputa o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, bez oglądactwa i rozmowy na żywca ani rusz.

Gdyby jednak zyciężyła opcja tort w zamyśle miałoby być to coś takiego


Aba powyższe rysunki są autorstwa kolegi Milan

Gdyby zaś zwycięską okazała się opcja moduły chciałbym wrócić do stacji na której już raz sobie zęby połamałem
A mianowicie do tego

Plany te dostałem kiedyś od znanego zapewne wszystkim LL.
Myślałem o szeregu uproszczeń w stosunku do oryginału stacji
a mianowicie - parowozownia jednostanowiskowa
ew. wywalenie jednej z bocznic.

Ino zdałaby się pomoc z tym cięciem i łączeniem torów między skrzynkami :roll:

a dalej szlak na tyle na ile miejsca w chałupie i fantazji starczy i na drugim końcu jakaś niby stacyjka bądź pętla powrotna?

Pozdrawiam
aNdrzej
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 16:24   

aNdrzej napisał/a:
miałoby być to coś takiego

Zacny planik, zwłaszcza przy takich wymiarach jak podałeś sympatycznie się można bawić. Ale przypuszczam, że radocha z tortu minie szybciej niż skończy się budowa.
aNdrzej napisał/a:
mianowicie do tego

Co to jest? Masz lepszy skan?
aNdrzej napisał/a:
Myślałem o szeregu uproszczeń w stosunku do oryginału stacji

Wszystkie które podałeś nie wyszłyby na zdrowie. Ale o tym też trza by podyskutować, najlepiej przy Zwolakowie. Stacyjka końcowa ma swój urok, ale ma i wady w czasie zabawy. Na tej właśnie bocznice są fajne.
Wielkość szopy nie ma znaczenia.
aNdrzej napisał/a:
zdałaby się pomoc z tym cięciem i łączeniem torów

Ty to umiesz zrobić, tylko o tym nie wiesz.
aNdrzej napisał/a:
na drugim końcu jakaś niby stacyjka bądź pętla powrotna?

Niby stacyjka. Taka, jak na końcu tego zawijasa na torcie. Tyle, żeby zrobić oblotkę i wrócić na stację. Pętla też dobra, bo szybciej się wraca :-)
aNdrzej napisał/a:
bez oglądactwa i rozmowy na żywca ani rusz.

No to już ustaliliśmy.
Jesli kupiłeś już te syfne tory Fleischmanna i Roco to lepiej grzej z torcikiem - szybciej się nawrócisz, tylko trochę forsy wywalisz.
Jeśli nie kupiłeś - to poczekaj przynajmniej do warsztatów.
 
     
aNdrzej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 17:12   

Co do skanu - stacji końcowej, niestety niczego lepszego nie mam :-(

Co do torów natomiast, Roculce zostały mi z poprzednich przymiarek, ale w znakomitej większości to "złom torowy" może ze dwa, trzy flexy dałoby radę odzyskać.

Z Fleishmanna mam dwa flexy, i jakieś barbarzyńskie łuki bodajże (tyle co na kółeczko o średnicy 40cm, bodajże 12 torów).
To czego tak naprawdę byłoby mi żal to zwrotnice, Rocowskie długie numerów niestety nie pomnę - jest tego ze 12 sztuk, wszystko z odzysku bez napędów.
Dwa tygodnie mogę się wstrzymać ino powiedzcie gdzie te warsztaty - uprzedzam lojalnie jestem zieloniutki jak szczypiorek na wiosnę, więc liczcie się z zalewem głupich pytań.

Pozdrawiam
aNdrzej
 
     
Zvolack
Administrator

Wiek: 48
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Istebna
Wysłany: 2009-01-12, 17:13   

hugwa napisał/a:
aNdrzej napisał/a:
zdałaby się pomoc z tym cięciem i łączeniem torów

Ty to umiesz zrobić, tylko o tym nie wiesz.
i nie da się tego z profilami zrobić źle
hugwa napisał/a:
aNdrzej napisał/a:
Myślałem o szeregu uproszczeń w stosunku do oryginału stacji

Wszystkie które podałeś nie wyszłyby na zdrowie. Ale o tym też trza by podyskutować, najlepiej przy Zwolakowie. Stacyjka końcowa ma swój urok, ale ma i wady w czasie zabawy. Na tej właśnie bocznice są fajne.

Bardzo bardzo fajna stacyjka, bocznice rzeczywiście tworzą klimat!! nie słuchaj Hu końcowa stacja to połowa roboty na spotkaniach :D
Jak znajdę chwilkę przed spotkaniem rozrysuje Ci to na moduły. O połączenie torów się nie martw zrobisz to pierwszy raz z kimś. Może zrobimy warsztaty 3 dniowe jak ostatnio na Markówce. :mrgreen:
hugwa napisał/a:
aNdrzej napisał/a:
na drugim końcu jakaś niby stacyjka bądź pętla powrotna?
na początek pętelka z czasem stacyjka..
widzę że masz bardzo zdrowe podejście, mnóstwo pytań i wątpliwości. Pytaj, naprawdę nie ma głupich pytań. Jeśli nie kupiłęś jeszcze torów na torta daj sobie czasu do spotkania. Nie chodzi o przekabacenie Cię na N-ormę ale ewolucja cię nie ominie. Wierz mi. Jak dostałem pierwszy profil to sam nie przypuszczałem że mój tort pójdzie pod piłę .. 3,2m/2,9 jakieś 2 tyś. :mrgreen: chyba nigdy tego tu nie pokazywałem, zara :-D z mnie zjedzą. Myśl Andrzeju 3mam kciuki. :!:

Oct27.04_61.JPG
Tort Zvolacka.
Plik ściągnięto 435 raz(y) 110,26 KB

_________________
Zvolack
www.zwolakowka.pl
 
     
hugwa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 17:24   

zvolack napisał/a:
nie słuchaj Hu końcowa stacja to połowa roboty na spotkaniach

Nie twierdzę że końcowe są be tylko że powinny być funkcjonalne. Ta na schemacie jest w dechę, dopóki jest jaka jest. Po obcięciu wyjdzie grzybnia. Z wyjątkiem szopy, bo to jest drugorzędne.
zvolack napisał/a:
chyba nigdy tego tu nie pokazywałem

Pociąłeś to?!!?
aNdrzej napisał/a:
Rocowskie długie numerów niestety nie pomnę - jest tego ze 12 sztuk, wszystko z odzysku

Jeśli są sprawne to nadadzą się na techniczny. Ustalimy dobry kurs wymiany na Peco ;-)
Poza zacną geometrią są brzydkie.
aNdrzej napisał/a:
mam dwa flexy, i jakieś barbarzyńskie łuki bodajże

Na Allegro z tym...
 
     
Zvolack
Administrator

Wiek: 48
Dołączył: 07 Sie 2006
Skąd: Istebna
Wysłany: 2009-01-12, 17:39   

aNdrzej napisał/a:
Dwa tygodnie mogę się wstrzymać ino powiedzcie gdzie te warsztaty - uprzedzam lojalnie jestem zieloniutki jak szczypiorek na wiosnę, więc liczcie się z zalewem głupich pytań.
No brawo to pierwsza męska decyzja :-)
hugwa napisał/a:
zvolack napisał/a:
chyba nigdy tego tu nie pokazywałem

Pociąłeś to?!!?
yhm :-) nie miałem jak wynieść bo było skręcane na strychu. Teraz ma połowę tego torta, goła sklejka na sosnowej ramie trzymam zafoliowane na jakiś stół czy blat roboczy...
_________________
Zvolack
www.zwolakowka.pl
 
     
aNdrzej
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-12, 18:16   

Czyli jest jak myślałem - jak się nie znasz na torach to nie poprawiaj (w myśl zasady lepsze wrogiem dobrego)
Dam zatem stacyjce w jej funkcjonalnej części spokój (ale szopa będzie jednostanowiskowa(oszczędność jednej zwrotnicy)

Co do zwrotnic roco - na moje oko są sprawne mogą wymagać czyszczenia szyn, ale nie są z pewnością skatowane (generalnie wiele to po nich nie jeździło). Zresztą zobaczycie sami ocenicie.

Czułem, że tak będzie i skończy się na modułach ;-)
Odnośnie tego cięcia i łączenia - trzymam was za słowo, że tego nie da się źle zrobić ;-)

Zatem pytanie - skoro jedynie słuszne tory to Peco to skąd je u licha wytrzasąc? Jak to wygląda cenowo?
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2009-01-12, 18:40   

aNdrzej napisał/a:
jedynie słuszne tory to Peco to skąd je u licha wytrzasąc? Jak to wygląda cenowo?
Import własny. Ze sklepów w UK, albo CZ
cenowo...
fleks kosztował najwyzej 20zł - w tych gorszych czasach kiedy Funt był po 6
(cholera, to prawie jak teraz), załóżmy, że 16-18zł za szt. (91cm)
rozjazd - najwięcej chyba było 64zł "przeliczeniowych"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group