Forum modelarzy kolejowych w wielkości N Strona Główna Forum modelarzy kolejowych w wielkości N


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
kupujemy?????
Autor Wiadomość
173
173


Wiek: 61
Dołączył: 15 Kwi 2007
Skąd: Izabelin Dziekanówek
Wysłany: 2010-05-18, 18:50   kupujemy?????

http://biznes.onet.pl/kgh...5,1,prasa-detal
;-)
 
     
Salamanca


Wiek: 41
Dołączył: 18 Paź 2008
Skąd: Czyste
Wysłany: 2010-05-18, 20:16   

Postawiłbyś sobie w ogrodzie, co? :mrgreen:
Fajnie by tam pasowała taka spalinówka, nawet nieczynna.
 
     
173
173


Wiek: 61
Dołączył: 15 Kwi 2007
Skąd: Izabelin Dziekanówek
Wysłany: 2010-05-18, 20:17   

cena jeszcze, jeszcze, ale transport i rozładunek to kilka razy więcej niż cena wywoławcza ;-)
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2010-05-19, 08:37   

już jest. artykuł w wczorajszym metrze
http://www.emetro.pl/emet...ek_o_kolei.html
Z Michałem "Śrubką" Jurkiewiczem rozmawia Artur Tylmanowski
"Śrubki" to chyba pierwsza płyta z poezją o kolei. Wzięła się z wielkiej pasji Michała Jurkiewicza, który do zaśpiewania swoich tekstów namówił m.in. Grzegorza Turnaua, Zbigniewa Wodeckiego i Dorotę Miśkiewicz. Najbliższy koncert w 15-osobowym składzie Śrubki zagrają już w piątek (21.05) na rzeszowskim Rynku
Do swojego kolejowego projektu wciągnąłeś wiele innych osób - Zbigniewa Wodeckiego, Kubę Badacha i Dorotę Miśkiewicz.

- Z każdą z tych osób miałem przyjemność współpracować przy różnych projektach muzycznych. Pisałem dla nich aranżacje i przy okazji pytałem, czy nie chcieliby włączyć się w mój pomysł. Zgodzili się.

Oni też są fanami kolei czy polubili ją dzięki tobie?

- Podzielają na pewno moje zdanie, że w kolei zawarta jest magia. Od kilku lat razem z Łukaszem Adamczykiem, basistą mojego zespołu, zaraz po koncertach zagranych w jakimś mieście odwiedzamy dworce, lokomotywownie, nastawnie, hale napraw. A czasami idziemy też do kasy i mówimy "Proszę bilet na najbliższy pociąg dokądkolwiek". I bywa, że wracamy do hotelu nawet nad ranem.

Żeby zostać takim "świrem kolejowym", jak mówi o tobie Grzegorz Turnau, trzeba mieć takie tradycje w rodzinie?

- Chyba tak. Moja babcia pracowała na terenie dworca kolejowego w Rzeszowie, w tamtejszej poczekalni dla matek z dziećmi. A wcześniej była telegrafistką, też na kolei. Niedawno dowiedziałem się, że również mój pradziadek był kolejarzem i pracował w nastawni dysponującej.

Do ślubu też jechałeś wagonem?

- Tak, a ślub odbył się w kościółku leżącym przy samych torach. I zaraz po ceremonii po wszystkich gości weselnych podjechał pociąg z wagonem piętrowym.

Twoja żona chyba już wtedy nie miała wyjścia i musiała podzielić twoją pasję.

- No, nie miała (śmiech). Ale w pewnym sensie się do niej przyłożyła, bo to ona kupiła mi pierwszą lokomotywkę, od której zaczęła się budowa mojej wielkiej kolejowej makiety. Teraz zajmuje ona pół mojego pokoju - ma 460 cm na 150 cm. Ale stację kolejową budujesz też naprawdę.

- Na działce, na której budujemy dom, mam zamiar postawić jeszcze jeden budyneczek, który w przyszłości będzie stacją. Chcę umieścić tam semafor, wieżę i położyć kilkadziesiąt metrów torów. To jest moje wielkie marzenie. Już dostałem od gminy zgodę na "kolejowe" uzbrojenie działki. To będzie po części działka rolna, z której będzie można wywozić płody rolne. Oczywiście wagonami!



Podobno można spotkać cię pędzącego drezyną po polskich torach!

- Drezyna jest trzyosobowa, jeżdżę nią po nieużywanych w kraju trasach kolejowych. Jest składana i to pozwala mi wozić ją w bagażniku samochodu. Jak tylko ruszam w jakieś miejsce, np. aby koncertować, wcześniej sprawdzam w internecie, gdzie są takie opuszczone szlaki. Drezyna jest wyposażona w silnik, a nieczynnych tras jest niestety w Polsce coraz więcej.

Pamiętam twój koncert sprzed kilku lat. Już wtedy miałeś na głowie czapkę kolejarza.

- Ale już się przymierzam do założenia całego munduru na kolejny występ (śmiech). I obiecuję, że od dzisiaj wszystkie koncerty będę grał w pełnym kolejowym rynsztunku.

Poza wielką pasją, której na imię kolej, jest też ta równie ważna, czyli muzyka. Właśnie produkujesz najnowszą płytę Grzegorza Turnaua.

- To będzie okolicznościowy krążek, wydany specjalnie dla mieszkańców Inowrocławia. Obecnie również produkuję i aranżuję płytę dla Zbyszka Wodeckiego, niedawno brałem udział w nagraniu albumu "Markowski/Sygitowicz". Na początku tego roku ukazała się natomiast płyta "Sprawa rodzinna" Andrzeja i Mai Sikorowskich, którą również wyprodukowałem. Pojawiła się nawet na niej jedna moja kompozycja.

To prawda, że Grzegorz Turnau, z którym grasz w zespole, tak bardzo namawiał cię do nagrania tej płyty, że postawił ci ultimatum: "Albo za rok przyjdziesz z nagraną płytą, albo wylatujesz ze składu"?

- Tak, Grzegorz wywarł na mnie taką żartobliwą, ale zarazem mobilizującą presję. Pozwolił mi uwierzyć w to, że jestem w stanie nagrać ten materiał. Wspierał mnie duchowo i zaśpiewał jedną z piosenek. Nie będzie to przesada, jeśli powiem, że on jest ojcem chrzestnym płyty "Śrubki".


Źródło: Dziennik Metro
 
     
Ariel Ciechański
kustosz ;-)

Wiek: 41
Dołączył: 05 Maj 2007
Skąd: Par. Skierniewice
Wysłany: 2010-05-25, 08:42   

173 napisał/a:
cena jeszcze, jeszcze, ale transport i rozładunek to kilka razy więcej niż cena wywoławcza ;-)


Eee chyba nie... Ważący mniej więcej tyle samo wagon z Tuczna zmieścił się w trzech tysiach...
_________________
Pozdr.
CAr.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group