Forum modelarzy kolejowych w wielkości N Strona Główna Forum modelarzy kolejowych w wielkości N


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Malowanie akrylami - pytania laika
Autor Wiadomość
Artur_M


Wiek: 52
Dołączył: 19 Mar 2011
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-11-27, 22:54   Malowanie akrylami - pytania laika

Witam,
Założenia:
malowanie ręczne,
budynki mieszkalne,
farby akrylowe (w większości Vallejo).
Pytania, które mnie nurtują:
1. Na jednym z forów modelarskich (czołgi, samoloty, etc.) przeczytałem, że farbę należy porządnie rozcieńczyć, że lepiej jest położyć 10 cienkich warstw, niż 1 grubą. Zakładam, że malowanie czołgu różni się od malowania kamienicy, jest bardziej skomplikowane. Stąd moje pytanie: jak to jest w przypadku makiet kolejowych? Rozcieńczać, czy nie? Jeżeli rozcieńczać to czym? Wodą, wodą destylowaną, uniwersalnym tozcieńczalnikim do akryli, czy też dedykowanym?
2. Widziałem w sieci 2 szkoły malowania, a mianowicie jedni najpierw malują, a następnie skejają model. Inni robią odwrotnie. Wydaje mi się, że w przypadku malowania ręcznego pierwsza metoda jest lepsza. Malujemy poszczególne elementy na płasko, ryzyko powstania zacieków jest mniejsze. Mam rację?
3. Malować wewnętrzne ściany modelu na czarno? Budynki mają być oświetlone.
4. W jaką szpachlę się zaopatrzyć: gęstą, czy raczej płynną? Możecie polecić jakąś sprawdzoną?

Będę wdzięczny za wszelkie rady.
_________________
Pozdrawiam,
Artur
 
     
milan

Dołączył: 17 Cze 2007
Skąd: HAVÍŘOV
Wysłany: 2016-11-28, 07:58   Re: Malowanie akrylami - pytania laika

Artur_M napisał/a:
Witam,
Założenia:
malowanie ręczne,
budynki mieszkalne,
farby akrylowe (w większości Vallejo).
Pytania, które mnie nurtują:
1. Na jednym z forów modelarskich (czołgi, samoloty, etc.) przeczytałem, że farbę należy porządnie rozcieńczyć, że lepiej jest położyć 10 cienkich warstw, niż 1 grubą. Zakładam, że malowanie czołgu różni się od malowania kamienicy, jest bardziej skomplikowane. Stąd moje pytanie: jak to jest w przypadku makiet kolejowych? Rozcieńczać, czy nie? Jeżeli rozcieńczać to czym? Wodą, wodą destylowaną, uniwersalnym tozcieńczalnikim do akryli, czy też dedykowanym?

Wystarczy zwykła woda.
Artur_M napisał/a:
2. Widziałem w sieci 2 szkoły malowania, a mianowicie jedni najpierw malują, a następnie skejają model. Inni robią odwrotnie. Wydaje mi się, że w przypadku malowania ręcznego pierwsza metoda jest lepsza. Malujemy poszczególne elementy na płasko, ryzyko powstania zacieków jest mniejsze. Mam rację?

Maluję oddzielnych części budynków, okien i drzwi vklejem, i kleju razem w całość.
Artur_M napisał/a:
3. Malować wewnętrzne ściany modelu na czarno? Budynki mają być oświetlone.

Biały lub malowanie ścian.
Artur_M napisał/a:
4. W jaką szpachlę się zaopatrzyć: gęstą, czy raczej płynną? Możecie polecić jakąś sprawdzoną?

Nie rozumiem pytania.

Milan
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2016-11-28, 08:15   

Ad1. rozcieńczam jak trzeba, akryle wodą, olejne czym popadnie: rozpuszczalnik, benzyna, zmywacz do paznokci - ważne, żeby rozcieńczać w pojemniku, z którego się bierze farbę do malowania (często używam do tego kapsli po piwie), a nie bezpośrednio w puszcze. Zazwyczaj farba i tak wcześniej zdechnie, zanim się skończy, ale dodawanie do puszki w.w wynalazków, może przyśpieszyć ten proces..

Ad2. Sklejam z grubsza i po zaszpachlowaniu dziur, maluję. Szczegóły później (oddzielnie malowane)
W przypadku Woodlanda/DPM to "z grubsza" jest właściwie całym budynkiem - ramy okienne trzeba pomalować oddzielnie już na złożonym budynku.
I wcale nie trzeba malować w poziomie, zazwyczaj domek trzymam w palcach, pod bliżej nieokreślonym kątem.

Ad3. Pomalowałem w jednym budynku ściany wewnętrzne, mimo, że chyba go nie oświetlę. Po prostu lepiej wygląda ciemne wnętrze w tak wielkiej hali, bez potrzeby robienia pięter, pokoi itp.
DPM ma dość grube ściany, więc nie powinno zbytnio przez nie prześwitywać. Jakby co to bym malował (po doświadczeniu z wyżej wymienionym)

Ad4. Ja używam szpachlówki gęstej Wamod - w takiej zielonej tubce

Milan - szpachlówka -> putty -> tmel?
 
     
Artur_M


Wiek: 52
Dołączył: 19 Mar 2011
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-11-28, 11:19   

Milan, tak jak pisze Misiek - putty, po polsku szpachlówka. Myślałem o jakiejś Tamiyi. Ponoć łatwo się ją zmywa z modelu zmywaczem Wamodu. Tamiya ma kilka rodzajów szpachlówek. Ja myślałem o jakiejś płynnej. Ktoś polecał Mr Surface 500, ktoś inny 1000. To dobry wybór?
_________________
Pozdrawiam,
Artur
Ostatnio zmieniony przez Artur_M 2016-11-28, 11:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Misiek


Dołączył: 24 Mar 2006
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2016-11-28, 13:20   

Generalnie, do czego Ci szpachlówka? Jak do łatania szpar w budynku to ja używam wspomnianej Wamodu i nadwyżki szlifuję papierem ściernym
 
     
Artur_M


Wiek: 52
Dołączył: 19 Mar 2011
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2016-11-28, 14:13   

Dokładnie tak jak piszesz do łatania dziur/szpar na łączeniach.
_________________
Pozdrawiam,
Artur
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group